Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Seria Nauka i Religia

"Mądre Książki"

2018 - 08 - 23 / 11:31

Co oddziela umysł ludzki od zwierzęcego? Zdolność do wytwarzania narzędzi, samoświadomość, planowanie? W ciągu ostatnich lat badania nad zdolnościami poznawczymi zwierząt przyniosły nowe, zaskakujące wioski. Spostrzeżono, że ośmiornice używają skorup orzechów kokosowych kokosowych jako narzędzia; słonie potrafią określić wiek ludzi, ich płeć a nawet odróżnić, czy mówią tym samym językiem; szympansy maja natomiast bardzo dobrą pamięć. Na podstawie badań nad wronami, delfinami, papugami, wielorybami oraz (co jasne) szympansów i bonobo, Frans de Waal ukazuje głębię inteligencji zwierząt.

 

Ludzie często zakładają, że istnieje jakiegoś rodzaju drabina, czy też hierarchia inteligencji wśród zwierząt, powiązana z ewolucją, a na samym jej szczycie znajduje się oczywiście człowiek. Jak się okazuje, inteligencja nie jest tym samym dla każdego gatunku. Natura promowała różne rodzaje inteligencji u różnych gatunków. Wiewiórki potrafią zapamiętać niemal sto różnych miejsc, w których przed kilkoma miesiącami ukryły żołędzie; nietoperze rozwinęły umiejętność echolokacji, które służy nie tylko jako radar do odnajdywania drogi, ale też służy do polowania. Zwierzęta potrafią rozpoznawać emocje, mają wspomnienia, tożsamość, używają narzędzi, współpracują ze sobą. Ludzie posiadają te wszystkie umiejętności, ale też zaskakująca ilość zwierząt rozwinęła wiele z nich. Po lekturze wcześniejszych książek De Waala spodziewałem się, że większość rozdziałów książki będzie traktowała o naczelnych, okazuje się, że wiele innych zwierząt rozwinęło niespotkane u innych pokłady inteligencji, dostosowane do ich potrzeb. De Waal skłania do zmiany utartego już sposobu myślenia na temat inteligencji zwierząt i przekonania się, że są one o wiele bardziej skomplikowane i złożone, niż mogło się wydawać.

 

De Waal konstruuje swój wywód jasno i prowadzi narrację, rozpoczynając od wskazania istniejących wcześniej uprzedzeń istniejących u badaczy. Naukowcy mieli skłonność do patrzenia na zwierzęta i ich inteligencję przez pryzmat inteligencji ludzkiej. Wyniki eksperymentów prowadzących przez naukowców badających inteligencję zwierząt były zafałszowywane ze względu na źle dobrane (niedopasowane do zwierząt) warunki wejściowe. Na przykład szympansy źle wychodziły na testach, ponieważ były one dla nich po prostu zbyt nudne i bardzo szybko rozpraszały swoją uwagę. Przełom w badaniach nadszedł dopiero wtedy, kiedy środowisko naukowe zrozumiało, że badania należy dostosować do zwierząt, a nie zwierzęta do testów. Okazuje się, że ta zmiana wymagała od ludzi pokory, która pozwoliła zrozumieć, że nasz „ludzki” sposób widzenia świata nie jest jedynym. I na tym właśnie ma polegać nasza mądrość w dostrzeżeniu mądrości zwierząt. Ludzie powinni porzucić sposób myślenia o własnym gatunku jako lepszym. Zwierzęta są tak mądre, jak muszą być, aby przetrwać. Każdy gatunek został ewolucyjnie przystosowany do własnej niszy ekologicznej.

 

Rafał Siemko - Mądre Książki