Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KSIĄŻKA TYGODNIA
Nie jesteś sam w domu. Od drobnoustrojów po krocionogi, śpieszki i pszczoły miodne. Historia naturalna stworzeń, z którymi dzielimy życie

Badania Dunna pozwalają na nowo docenić istoty, które wielu z nas uważa za szkodniki. - „Science News”

KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Książki po przejściach
Seria Nauka i Religia

AI

Ogólnopolski Dzień Praw Zwierząt

JĘZYK w najlepszym wydaniu

"Filozofia rosyjskiego renesansu patrystycznego" - rec. prof. dr hab. Lilianny Kiejzik

2015 - 02 - 16 / 13:04

Filozofia rosyjska miała korzenie religijne, a Akademie Duchowne powstały w Rosji wcześniej niż uniwersytety, nic więc dziwnego, że zagadnienia będące (później) domeną filozofii przeplatały się z tymi, które (wcześniej) rozpatrywała wyłącznie teologia. Rozprawy, które powstają na granicy zagadnień, są najtrudniejsze. Muszą bowiem być wyważone, jeśli nie chcemy narazić się na zarzut sprzyjania jednej z „opcji”. Oczywiście zdarzają się prace programowo faworyzujące jakieś stanowisko, albo wręcz tendencyjne, są one jednak nienaukowe i nie o nich idzie tu dyskurs.

 

S. Teresa Obolevitch przedstawia nam jeszcze jeden (oprócz emigracyjnej filozofii Srebrnego Wieku) aspekt myśli rosyjskiej przełomu XIX i XX w. – mianowicie problematykę „wątków ściśle teologicznych, związanych z historia, dogmatyką i duchowością prawosławia”, jak pisze Autorka we Wstępie (s. 5). Zajęła się pokazaniem twórczości naukowej dwóch wielkich postaci filozofii i teologii rosyjskiej: Georgija Fłorowskiego i Włodzimierza Łosskiego. Obaj związani byli przez długi czas z Instytutem św. Sergiusza w Paryżu, z rosyjską emigracją po rewolucji 1918 roku. Propagowali prawosławie, ale i ekumenizm (przede wszystkim Fłorowski) i sam ten fakt jest godny opracowania, ale s. Obolevitch pokazuje ich „jako inicjatorów tzw. syntezy neopatrystycznej, czyli odrodzenia myśli Ojców Kościoła w czasach współczesnych”. Temat to z pewnością wartościowy i interesujący poznawczo. Zadanie, jakie postawiła przed sobą Autorka, czyli przedstawienie i analiza tej syntezy, jest poważne, jak dotąd fragmentarycznie tylko badane, ciekawe, wcale nie proste i pozwalające osiągnąć satysfakcję intelektualną. Czy udało się je zrealizować?

 

Przyjrzyjmy się najpierw warsztatowi. Po wprowadzeniu do problematyki Autorka omówiła życie i dzieło obu myślicieli, przyjęła metodę historyczno-referującą, moim zdaniem bardzo właściwą, gdy mamy do czynienia z kwestiami mało znanymi. Zupełnie zgadzam się w tych kwestiach z Wasylem Zienkowskim, że gdy na pierwszy plan wysuwamy indywidualność myśliciela, wtedy wykład idei staje się bardziej dostępny i także indywidualny. Mamy więc w pracy dobre partie przeglądowe. Autorka podjęła także próbę (udaną jak najbardziej) krytycznego podsumowania. Wszystko z dużą kulturą intelektualną i przyjaźnią do przedstawianych postaci, co daje podstawy do wniosku, że sama jest zwolenniczką ekumenizmu i z przyjemnością porusza się w problematyce, która jest jej bliska. Jednak praca nie ogranicza się wyłącznie do zreferowania zagadnień, mamy bowiem w pracy także partie analityczne, szczególnie w tych częściach, gdzie omawiane są poglądy Fłorowskiego i Łosskiego. Analizy te nie są powierzchowne, ale pogłębione w takim stopniu, w jakim wymagał tego materiał. Spis treści jest rozdzielny, logiczny, racjonalnie rozwijający tezę, niesprzeczny wewnętrznie.

 

Lektura rozprawy jest bardzo inspirująca. Wyczuwa się opanowanie literatury przedmiotu, jest ona wszechstronna i wielojęzyczna, także z ostatnich lat. Wszystko uzupełniają indeksy. Przeczytałam książkę z wielkim zainteresowaniem. Z całą pewnością jest to też wymierny wkład w rozwój dyscypliny.

 

Oczywiście, nie sposób uwzględnić i dokładnie przeanalizować wszystkich detali i przy tym „dokonać całościowego przeglądu takiego czy innego zagadnienia” – jak powiada sama Autorka.. Mając na uwadze to, jak również fakt, że na ogół każda historyczno-filozoficzna prezentacja stanowi określone autorskie odczytanie stwierdzam, że oddzielnym zagadnieniom można by poświęcić więcej miejsca. Akceptuję jednak zdanie Autorki, że trzeba by było w takim wypadku napisać odrębne rozprawy. Traktuję zatem pracę jako swego rodzaju „wprowadzenie” do zagadnienia, a znając Autorkę mniemam, że podejmie w przyszłości trud pokazania szerzej tych szalenie interesujących postaci i wielkich uczonych, jakimi byli Fłorowski i Łosski, ale też np. Cyprian Kern, którego teksty osobiście bardzo cenię. Wiele cennych myśli zawarła Autorka w Zakończeniu. Ważne jest, aby nie traktować syntezy neopatrystycznej jak lekarstwa na bolączki współczesnych teologów i filozofów religii. Nie wolno też „traktować myśli Ojców jako niepodważalnego wzoru czy precedensu, który jedynie wymaga dostosowania do aktualnych potrzeb naszych czasów” (s. 179), jak powiada s. Obolevitch. Badania trzeba zakroić szeroko – to bardzo ważna myśl kończąca pracę, w pełni ją podzielam.

 

prof. dr hab. Lilianna Kiejzik