Pliki Cookies zapewniają sprawne funkcjonowanie tego portalu, czasami umieszczane są na urządzeniu użytkownika. Ustawienia cookies można zmienić w przeglądarce. Więcej o przetwarzaniu danych w polityce prywatności. Prosimy o wyrażenie zgody na cookies.

Tak, zgadzam się
Nie teraz
Copernicus Center Press
KSIĄŻKA TYGODNIA
Nie jesteś sam w domu. Od drobnoustrojów po krocionogi, śpieszki i pszczoły miodne. Historia naturalna stworzeń, z którymi dzielimy życie

Badania Dunna pozwalają na nowo docenić istoty, które wielu z nas uważa za szkodniki. - „Science News”

KATALOG

Filmy

Z autografem

Biografie

Etyka

Filozofia ekonomii

Filozofia nauki

Filozofia prawa

Historia filozofii

Kognitywistyka

Kosmologia

Lingwistyka

Logika

Matematyka

Nauka i religia

Nauki ewolucyjne

Michał Heller

Zagadnienia Filozoficzne w Nauce

Wydania kieszonkowe
Seria Piąty Wymiar
Książki po przejściach
Seria Nauka i Religia

AI

Ogólnopolski Dzień Praw Zwierząt

JĘZYK w najlepszym wydaniu

Podróż do źródeł - "Nowe Książki"

2016 - 07 - 13 / 12:50

Robin Dunbar jest brytyjskim antropologiem i profesorem psychologii ewolucyjnej Uniwersytetu w Oxfordzie, cenionym za książki napisane z pasją, ale też z zachowaniem szacunku dla rzetelnej wiedzy, a przeznaczone dla zwykłego czytelnika.

 


Osoby zainteresowane poruszaną przez niego tematyką mają do dyspozycji wiele ciekawych publikacji innych autorów, jednak praca Robina Dunbara zasługuje na szczególną uwagę. Jest to bowiem tekst w niezwykle przystępnej formie przybliżający myślenie o ewolucji człowieka (szczególnie jego mózgu) w kategoriach teorii „mózgu społecznego". W największym skrócie mówi ona, że proporcjonalna wielkość mózgu u danego gatunku, a jeszcze bardziej obszar kory nowej, zależą od wielkości grupy społecznej, w jakiej żyją osobniki danego gatunku. Choć grupa daje oparcie i umożliwia łatwiejsze uniknięcie niebezpieczeństw, to jednak sprostanie konkurencji w grupie wymaga wielkiego nakładu energii i umiejętności przewidywania zachowań innych osobników. Życie w grupie wytwarza więc dodatkową presję na rozwój złożoności mózgu i zachowania. Gatunki żyjące w grupach muszą część zdolności operacyjnych mózgu przeznaczyć na rozwiązywanie problemów wynikających z życia w grupie („mózg społeczny").

 

W książce Rabina Dunbara znajdujemy zarówno dane z badań odnoszące się do zarysowanej hipotezy, jaki sposób dojścia do jej sformułowania. Badania potwierdziły przewidywania płynące z hipotezy mózgu społecznego. U naczelnych powierzchnia kory nowej ma związek z wielkością grupy. Podobnie jest u ssaków mięsożernych. Związki i kontakty społeczne są ogromnie ważną częścią środowiska człowieka. Ewolucja tych kontaktów, a zatem również ewolucja kultury miała kilka okresów przyspieszenia: erupcja wulkanu Toba - zmiana struktury związków społecznych (70 tys. lat temu); rolnictwo, metalurgia i pismo (8-5 tys. lat temu); wielkie odkrycia geograficzne (500-200 lat temu); rewolucja przemysłowa (200-100 lat temu); rewolucja informatyczna (ostatnich kilkadziesiąt lat). Jak widać, kolejne przełomy przychodzą coraz szybciej.

 

Podróż Dunbara do źródeł ewolucyjnej historii człowieka prowadzi przez kwestie poznawcze i społeczne. Bo to one - podkreśla - odróżniają nas od małpich krewnych oraz dostarczają odpowiedzi na pytanie: jak staliśmy się ludźmi? Od czasu pojawienia się wczesnych Homo, ewolucja człowieka zajęła prawie dwa miliony lat. Autor przyznaje, że jednym z ważnych warunków powstania człowieka współczesnego była dwunożność, która umożliwiła naszym przodkom uzyskanie kontroli nad oddychaniem (co z czasem okazało się istotne dla pojawienia się śmiechu, a następnie mowy). Daje jednak do zrozumienia, że sama dwunożność to za mało, by zmienić australopiteki w coś więcej niż małpy człowiekowate. Właściwa historia zaczyna się od pojawienia się pierwszego gatunku Homo, za który tradycyjnie uważa się Homo ergaster, stwierdza. To wówczas zaczęła się nieustająca walka: po jednej stronie stał człowiek ze swoimi potrzebami i ograniczeniami, po drugiej - środowisko. Istotnym wynalazkiem okazał się tu zwłaszcza język - wyewoluował, aby ludzie mogli wymieniać się informacjami, ułatwiał utrzymywanie więzi społecznych.

 

Bardzo ciekawe jest opowiedzenie się Dunbara po stronie tych, którzy sądzą, że podstawowa funkcja języka to podtrzymanie więzi w relatywnie małej grupie. Autor posługuje się przy tym przykładem szybko zmieniających się i mających grupowy charakter dialektów. Po dialekcie można poznać, skąd dany osobnik pochodzi oraz do jakiej grupy przynależy. Ale dialekty pojawiają się i zanikają w szybkim tempie. Wystarczy jedno pokolenie, by rodzice mieli kłopot ze zrozumieniem, o czym mówią ich nastoletnie dzieci.

 

Innym mechanizmem spajającym społeczności są religie. Pomagają zwiększać spoistość grup i zdolność do wzajemnego poświęcania się dla siebie w obrębie społeczności lokalnych. Okazuje się ponadto, że przyczyniają się do zachowania zdrowia. Ostre dzielenie ludzi na swoich i obcych pozwala na przykład unikać kontaktów, a tym samym zmniejszać stopień narażania się na nowe patogeny.


Patogeny są uznanym czynnikiem ewolucyjnym. Historia współczesna dostarcza szeregu przykładów, że zainfekowanie nowymi patogenami populacji ludzkich prowadzi do dramatycznych skutków (przykładem wielka śmiertelność Indian po dotarciu Europejczyków do obu Ameryk). Pomiędzy ewolucją języka i religii istnieje silny związek. Szereg praktyk religijnych jest przecież niczym innym niż rytualnym opowiadaniem ważnych dla tożsamości danej grupy historii.

 

Książka Robina Dunbara ma charakter na wskroś humanistyczny. Autor mówi o przeszłości, ale przeszłość jest stale obecna w kontekście naszej wiedzy o człowieku współczesnym. Ten brytyjski antropolog i psycholog, opierając się na wynikach badań własnych oraz ogromnej liczby dokonań innych autorów, oprowadza nas pa świecie społeczności hominidów w sposób, który każe poczuć więź z naszymi przodkami. Mimo że ich zachowania nie były zgodne ze współczesnymi standardami moralnymi oraz poprawności politycznej.

 

Wojciech Pisula - "Nowe Książki" nr 3/2016